Pragnę poinformować , że dzięki uprzejmości kolegi
Andrzeja Jurkiewicza dorobiliśmy się w Opolu drużyny, która będzie w tym sezonie startować w najwyższej w kraju lidze brydża - ekstraklasie. Skład jest publikowany na
stronie PZBS, a drużyna będzie występować pod szyldem
Synis Opole. Corocznie drużyny beniaminków miały kłopoty z utrzymaniem się w ekstraklasie. Czas pokaże czy nam się uda przetrwać, czy jesteśmy skazani na degradację. Wydaje się, że
Andrzej Jurkiewicz ma niezłą rękę do inwestycji, jako, że drużyna pod jego egidą w inauguracyjnym starcie wywalczyła w dniach 22÷23.09.2017
Mistrzostwo Polski Teamów Pattonem na zawodach w Bolesławcu. W drużynie wystąpili: Danuta Kazmucha , Anna Sarniak,
Maciej Dąbrowski,
Andrzej Pawlak,
Jarosław Stach i
Leszek Sztyrak. Panie - to wielokrotne reprezentantki Polski i utytułowane zawodniczki, pozostali gracze - to zawodnicy właśnie drużyny
Synis Opole, było nie było teraz już mistrzowie Polski. O sam sukces nie było łatwo jako, że poziom takich zawodów zawsze jest bardzo wysoki. W tym roku nie było inaczej, na starcie pokazała się prawie cała czołówka, z aktualną reprezentacją Polski na czele, łącznie 44 teamy. Początek mieliśmy niemrawy, zresztą tu trzeba mieć sporo szczęścia, bo w eliminacjach gra się 7 rund i trzeba znaleźć się w 12-tce, aby grać dalej. Po 6. rundzie dotarliśmy wreszcie na 12. miejsce, ale tu czekał na nas team Zawada. Przeciwko nam zagrali w składzie: Stanisław Gołębiowski – Piotr Tuszyński, i Kamil Nowak – Wojciech Strzemecki. Tylko zwycięzca zostawał w grupie i udało nam się wygrać, eliminując groźnego przeciwnika. Dalej półfinał – mecze w grupach i znów trzeba było zająć miejsca 1. lub 2. w grupie, albo zdobyć taką ilość punktów, aby znaleźć się na miejscach 5. lub 6. Wygrywamy cztery z pięciu meczy, idziemy dalej mamy, niewielka stratę do liderów. Teraz finał tu przegrywamy nieznacznie jeden tylko mecz i wchodzimy do walki o złoto. Medal już jest, więc jakby mniejsze ciśnienie, ale grać trzeba. Finał gramy na młodych zdolnych: Piotr Jassem – Ilia Shpuntou, Paweł Małecki – Krzysztof Mielnik. Wygrywamy stosunkowo gładko. Radość, gratulacje. Grałem ten mecz w pokoju otwartym i zebrało się w końcówce przy naszym stole sporo kibiców. Część z nich była po naszej stronie i na dwa rozdania przed końcem było czuć, że wygrywamy, mimo, że przy stole nie padło ani słowo, ale gdyby było trzeba - to przyjmowałbym zakłady
☺
Pisał z dumą – na powrót gracz opolski
☺
Andrzej Pawlak
Pełne wyniki na stronie PZBS